Dziś wyjątkowo zrobiłam makijaż cieniami Inglot, a nie zdarza mi się to często bo od lat ich nie kupowałam (w moim mieście były dziwnie drogie). Wczoraj uzupełniłam kolekcję o 2 ciemne odcienie i voila!
Użyłam:
- zewnętrzny kącik - granatowy Inglot Freedom System PRO-5 nr 428
- wewnętrzny kącik - seledynowy Inglot Freedom System PRO 3 nr 137
- centrum - ciemnozielony Inglot Freedom System PRO-5 nr 414 <== to właśnie ten złośliwiec, który za nic nie chciał się ujawnić na fotach
w świetle dziennym
wieczorem
P.S. Czy tylko mi się wydaje, że najmniejszy wybór cieni dotyczy ciemnych zieleni? Uwielbiam je, a nie ma z czego wybierać! To także kolor najrzadziej pojawiający się w paletach
-
Niebieskooka2706:
-
full of beauty:
-
sia0208:
Pokaż wszystkie (4) ›